Jest w niej JEDEN dobry piłkarz, no i beznadziejny trener. Nie trawię go i nie cenię.
Ma facet szczęście że ma do dyspozycji Lewandowskiego.
Bez niego już dawno by go wywalono . Tzn Brzęczka.
Niby inni strzelali, ale tak naprawdę to były dwie asysty Lewego.
Przyznam jednak, że w tej masie podobał mi się Krychowiak. Nooo. facet zagrał mecz naprawdę dobry. No i podawał z sensem.
Cieszyłem się z braku Rybusa ..."gracza z potencjałem" tylko jakoś nie grającego w kadrze.
Gracza mającego chyba swoje "wejścia" w tzw "mediach" ktore wałkują co raz, że Rybus MUSI grać.
Resztę wrażeń pozostawiam Wam.
Dzisiaj mecz następnego trenera "miękkim robionym" czyli Magiery.
Prawdą jest, że jakoś w jego "grupie wiekowej" trudno szukać super graczy.
Bo jak traktować ten skład w którym najlepsi są.... defensywni pomocnicy czyli Ślisz i Makowski, a następny dobry gracz wchodzi z ławki i jest to Puchacz.
Bo w tej kadrze pograło trzech "graczy Lecha".
Kurminowski - biegał, okazji nie miał wcale, był i nie robił błędów. "Był" to dobre słowo. O... nie przeszkadzał.
Puchacz - dobry, agresyny. Nie ma co dodawać co wiemy z meczu np z Wisłą Kraków. Przebojowy, silny, niezłe wrzutki. Rozruszał to towarzystwo. A wszedł dopiero w 62 minucie.
Skóraś - bardzo podobny do Kuby Kamińskiego.To taki jego "bliżniak/klon".
Niewysoki, szybki, ale na razie bez tego o co się pytamy oceniając gracza ofensywnego : NIESTETY NIE MA LICZB !
Przegrali, ale nie musieli. Remis byłby odpowiedni.
Jutro mecz U-Michniewicza z Serbią i pewnie Guma, Józiu wybiegną od 1 minuty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz