Niestety odbija to się na grze Lecha.
Grze ktora cały czas jest do poprawy ( najbardziej, ile razy to pisałem, to celność podań niekoniecznie słaba z "winy rywala" mocno naciskającego lechitów). Może i procentowo ta celność podań nie jest taka słaba ( z trzech ostatnich to 75% 83% i z Arką 80%), ale kiedy trzeba podać "z sensem" trafia się często "podanie do nikąd" , jak na przykład Situma do Kostewycza "na dobieg" ( w ostatnim meczu) gdy tymczasem Kostewycz nawet nie ruszał z miejsca.
A w ogóle to z tym ostatnim meczem ciekawa sprawa bo niby Lech "panował nad meczem", ale w ogóle nie stwarzająca zagrożenia pod bramką Putnocky'ego Arka MIAŁA CELNOŚĆ PODAŃ WIĘKSZĄ od Kolejorza - ( 83% !!!).
No dobra, niby celność "liczbowo" jest OK, ale wystarczy popatrzeć na "efekt dośrodkowań" Kosty i całe te liczby biorą w łeb.
Szumu dużo, skutek słaby. Powiem nawet że 2 bramki padły po akcjach z PRAWEJ STRONY ( asysta Situma z prawej i róg z prawej), a jedna po wrzutce ze strony lewej.
Podobnie było w meczu z Termalicą, choć tam to chyba WSZYSTKIE bramki padały po zagraniach z prawej strony !
Ciekawe że Lech opiera się na dośrodkowaniach ze skrzydeł , a bramek "po akcjach środkiem" jakoś sobie nie przypominam.
Wniosek może być taki że SKRZYDŁA TO MOC, albo... ŚRODEK POLA TO CIENIZNA.
A przecież środek to całkiem nieżli gracze ... Maja, Trała, Aziz, Gajowy, Prabut (he he he).
Następna ciekawostka to: Trała złamany nos, Gajowy- 4 mecze wykluczenia ( do tego z meczu z Ległą!)., Jevtić ( też lepszy środkowy niż skrzydłowy) kontuzja? (jeszcze?).
Czyli być może Lech w zbliżających się meczach nie będzie miał ofensywnego środka.
Pozostanie liczyć na "zejśćia ze skrzydła" i "stałe fragmenty gry".
Gajos nie był jakimś "tytanem środka boiska" ale przy braku (jak pisałem) Gajosa, Trałki,Jevtića, byle jakiej formy Prabuta mamy impas.
A jak widać Gytkjaer ( ma tylko 1,80 cm wzrostu). "skazany" wyłącznie ( patrz Arka) na wrzutki ze skrzydeł po prostu nie ma szans z "ligowymi kowalami" grającymi na środku obrony
Bille Nielsen ( ten parodysta i piłkoumilacz, grający na alibi) w ogóle nie jest brany przeze mnie w jakichkolwiek rachunkach i spekulacjach.
Cielawe to wszystko.
Ciekawe jak sobie Bjelica poradzi z tym "brakiem środka pola" w ofensywie ?
Pytań zresztą więcej.
Co z De Marco? Co z Prabutem? Co z Jóżwiakiem? Co z Janickim ( przypomnę- uciekł z Lechii żeby... pograć w Lechu).
Na razie powoli kształtuje się tzw żelazna kadra meczowa - Putnocky-Gumny-Nielsen Dilaver Kosta- Maja, Situm, Maki (Barkroth) Tetteh (Trała) , ktoś za Gajosa (??? - może TT ) - Gytkjaer
Reszta ma bardzo małą szansę by zaistnieć. Dotyczy to szczególnie tzw "młodych"- Józiu, Kurmin, Moder, Wasielewski oraz Raduta, De Marco, Burića.
No cóż takie są skutki " zatrucia pucharowego> Po prostu jedynym miejscem by "se pograć" pozostają.... REZERWY !
A tak przy okazji... przypominam że 1 września reprezentacja U-21, Michniewicza, ( O GODZ BODAJŻE 20:00) zagra w Gruzji ważny mecz el ME.
Będzie problem bo przecież pewnie zagrają Kownaś,, Gumny , a może swoje minuty dostaną :Tomczyk i Jóżwiak, a w ten sam dzień , w podobnej porze ( 20:45) zagra "dorosła" kadra PZPN.
Osłabia mnie też, to że w kadrze Michniewicza tkwi jak zbuk.... Adam Buksa.
To jakiś fenomen , wyczyniający pewnie na treningach niewyobrażalne cuda z piłką i strzelający raz za razem "bramki stadiony świata". Inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć dlaczege tą "gilejzę" powoływał Dorna i teraz powołał Michniewicz.
Dla mnie Buksa to "klasa Korzyma i Trytko", słup "potrafiący grać tyłem do bramki ", gracz podobny do Bille Nielsena, podobnie mający do zaoferowania jedynie "walkę , walkę" i 1-2 gole w sezonie.
SPRAWDZIŁEM !!
Adam Buksa - 3 sezony w tzw "dorosłej piłce" - 38 meczów - bramek --- CZTERY !
Minut na boiskach - 1700 czyli 1 bramka/425 minut!
No, nie ma co gadać - "armata na całego".
A może wytłumaczenie banalne?
Może Adam Buksa ładnie śpiewa i gra na gitarze ?
Tacy ludzie są bezcenni kiedy kadra zbiera się wieczorem przy ognisku i piecze kiełbaski " w ramach integracji kadry".